Największa konkurencja dla kserokopiarki
W każdym biurze widać zazwyczaj choć jedną kserokopiarkę. Patrząc z tej perspektywy wydaje się więc ona urządzeniem niezbędnym w tym miejscu. Przy jej wykorzystaniu szybko powiela się ważne dokumenty, rachunki, czy jakiekolwiek potrzebne faktury. Ostatnio jednak coraz częściej się słyszy, że dużo lepsza alternatywa dla tego urządzenia jest skaner. Czy tak właśnie jest w praktyce?
Warto przyjrzeć się bliżej na zastosowania obu tych urządzeń i na tej podstawie stwierdzić, czy są one faktycznie w stosunku do siebie konkurencją, czy może raczej wzajemnie się uzupełniają. Głównym zastosowaniem kserokopiarki, jak wspomniano wyżej, jest szybkie powielenie tekstu lub obrazu głównie po to, by zaraz taka kopia mogła znaleźć się w naszych rękach, jako kopia np. ważnego i potrzebnego dokumentu, albo też po to, by umieścić takie powielenie w dokumentacji biurowej. Inaczej funkcjonuje skaner. Po pierwsze nie funkcjonuje on jako urządzenie samodzielne, ale działa jedynie w kooperacji z komputerem. Tempo jego działania jest także niższe niż w przypadku kserokopiarki – powielony obraz przesyłany jest najpierw na komputer, a dopiero potem, przy pomocy drukarki, uzyskujemy te kopię na papierze. W ten sposób widać więc, że ksero i skaner nie są urządzeniami konkurencyjnymi, a raczej komplementarnymi. Kserokopiarkę wykorzystujemy, kiedy będzie nam zależało na czasie oraz w każdej sytuacji, w której będziemy potrzebowali mieć taka kopie po chwili w rękach. Skaner natomiast okaże się przydatny, jeśli będziemy potrzebowali popracować nad skopiowanym obrazem na komputerze.